Alloszczur Strona Główna Alloszczur
Forum dyskusyjne Alloszczur - forum miłośników szczurów

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Udławienia, pierwsza pomoc, "wymioty"
Autor Wiadomość
Devona 
(astro)fizyk



Dołączyła: 18 Sie 2008
Posty: 3981
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 16:14   

Mazoku napisał/a:
leczysz szczura "na oko", po co mu zastrzyki jak się zadławił?!
Przeciez to nie o tym samym szczurze :roll: . Ten, ktory zmarl, dostawal zastrzyki, a nowy sie zadlawil.
_________________
za TM: W, S, J, DM1, K, M, P, DM2, S-a, N, L, B-o, Cz, Sh, OM3, G, A, R, Q, T, Po, Pe, C, B-a, E, Ś, B-k, MM
 
     
Mangusta 
ICanHasASnake!



Dołączyła: 12 Lip 2006
Posty: 2458
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 16:21   

może i faktycznie źle dopatrzyłam, ale kupowanie szczura po szczurze bez minimalnego wgłębienia się w forum dobrze nie wygląda.
_________________
Gadzinowe: Haribo, Gary; Czterokołowe: Hondziaszek, Granatowa Krowa
 
 
     
Trykulec 


Dołączył: 04 Lis 2009
Posty: 16
Skąd: Białystok
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 17:31   
   Zwierzątka: szczurki


eh chciałem kupic szczury od Nakashy ale zanim doczekam sie miotu.. źródeł adopcji w okolicji nie znam..
co do tematu - zadławienie przeszło, było spowodowane fasolkami albo chusteczkami.
 
 
     
babyduck 
Duckling



Dołączyła: 25 Sie 2007
Posty: 7218
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Lis 08, 2009 22:43   

Scalone. Trykulec, korzystaj ze spisów treści. Na forum jest sporo tematów, wystarczy się podczepić.
_________________
W :serducho: : Fretka, Borsuk, Shiba, Kreta, Corleone RL, Happy Hour AR, Pavan AR, Ex Aequo SR, Roux, Bonus, Muminek EM, Willy Wonka SR, Amor Vincit SR, Tea
 
 
     
iskra 


Dołączyła: 07 Sty 2009
Posty: 96
Skąd: wwa
Wysłany: Wto Gru 29, 2009 17:40   
   Zwierzątka: 8kocich+12szczurzych łapek :)


wczoraj mój szczurek "wymiotował" z buzi leciała mu biała "piana", normalnie oddychał, ale był jak flaczek.. i miał zimny ogonek..
Dzisiaj byliśmy u dr Kuleszy, bo niestety w nocy nikt nas nie chciał przyjąć i okazało się, że Kropek zranił się w podniebienie dolnymi ząbkami, które były już mocno za długie...lub kawałek pokarmu zranił jego podniebienie...

Dzisiaj ząbki zostały przycięte.. dostał też zastrzyk przeciwhistaminowy gdyby jednak wczorajsze zachowanie było przyczyną uczulenia..

Ponoć gdyby było to zadławienie, to oddech byłby szybki i szczurek byłby bardzo nerwowy.. a nasz jak flaczek..
mogłby być to też problemy z układem oddechowym, ale Kropek nie 'kasłał' nie dusił się ani nie miał żadnych tego typu objawów , tylko to "zwracanie"...
_________________

 
     
Nisia 
ofiara losu


Dołączyła: 28 Mar 2006
Posty: 3881
Skąd: Warszawa
Wysłany: Śro Gru 30, 2009 13:50   
   Zwierzątka: ogony


iskra napisał/a:
Ponoć gdyby było to zadławienie, to oddech byłby szybki i szczurek byłby bardzo nerwowy.. a nasz jak flaczek..

Ja znam opinię, że szczurki robią się jak flaczki ze stresu spowodowanego sytuacją. To je tak osłabia. Potem zwykle same wracają do siebie.
A nerwowość przy zadławieniu może się objawiac na przykład gmeraniem przy pyszczku, potrząsaniem łebkiem.
_________________
Wśród Aniołków: Henia, Fatka, Alif Matsura, Hela, Lola, Beba, Iskierka, Šamsi, Tomiś, Calypso, Tamarka, Morelka, Szpulka, Śliwka, Ahirka i Zdenka :(
 
 
     
Oli 



Dołączyła: 14 Sty 2007
Posty: 13184
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Sty 01, 2010 23:17   

Wczoraj zadławił mi się Kazoo, nie wiem dlaczego, bo zobaczyłam szczura po fakcie - był osłabiony wyraźnie, chciał leżeć i nie chciał wziąć ode mnie orzecha. Wiem, że się zadławił, bo miał umazany pyszczek spienioną z pokarmem śliną i jej ślady były też na półce. Dzisiaj szczur czuje się całkiem dobrze.
_________________
Z nami: Jojo i Princeska; Duszek, Amidala i Zosia; Api i Kava
na dt: suczka Sarabi www.facebook.com/EkipaDuszka
 
 
     
Asica21 
Lekko zaczarowana ;P



Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 397
Skąd: Gdańsk
  Wysłany: Pią Maj 14, 2010 09:38   Wymioty
   Zwierzątka: Szczurki


Być może już taki temat gdzieś jest :( w każdym razie nie mogłam nic znaleźć. Dziś moja perełka się (przepraszam za żargon) porzygała. Trwało to chwile i już się przestraszyłam, że skończy się wizytą u weta ale po jakiś 10 minutach przestała. Od rana laski biegały po pokoju a potem jak wstawiłam im jedzonko do klatki to szybko tam pobiegły i....wydaje mi się, że czas odchudzić perełkę, zawsze pierwsza leci do miski i ostatnia od niej odchodzi, najmniej ze wszystkich ogonków się rusza (typ leniuszka i małego brudaska). Moje pytanie co jej podawać żeby nabrała wigoru, troszkę schudła, jeśli znowu zacznie wymiotować to może lepiej pojechać do weta? (mam nadzieję, że problem nie będzie bardziej złożony), bardzo dużo pije, zabrać jej wodę? jak mój pies chorował to dowiedziałam się od weta, że kiedy wymiotuje i pije hektolitry to trzeba zabrać mu wodę bo wymiotując szybciej się odwadnia, czy z ogonami jest podobnie?
_________________
Ze mną: Na zawsze wszystki moje myszki.
Po tamtej stronie: Pchełka [*]- tęsknie i przepraszam. Perełka [*], Zuzia [*], Kluseczka [*], Omisia labisia [*], słodka Beza [*], Fuzia kolanko, Pani gąbka [*], Purchawka [*] Jacuś labik placuszek wielki [*], Jagódka [*], Wiśnióweczka [*], Ełrusia [*], Quleczka [*].
 
 
     
S 


Dołączyła: 24 Sie 2007
Posty: 357
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 09:49   
   Zwierzątka: brak


W zasadzie szczurki nie zwracają, bo nie mają takiej mozliwości.
Czy jesteś pewna, że zwracała? Może tylko wypluła to co jej gdzieś utknęło?
Jak dużo pije, to niech pije. Musi też dużo siusiać.
Odwodnienie sprawdza się testem skóry na karku. Trzeba złapać skórę na karku. Jak szybko wraca na miejsce, to nie jest odwodniona.
Na wzmocnienie: gerberki.
 
     
Asica21 
Lekko zaczarowana ;P



Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 397
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 10:01   
   Zwierzątka: Szczurki


No tak, gerberki :wink: cała lodówka jest nimi wypchana. Wyglądało to jakby zwracała bo z pyszczka przy każdym skurczu coś jej wypływało, nie wielka ilość jakiejś mazi i maleńkie okruszki ziarenek (biedactwo całe rączki miało brudne), przy skurczach strasznie się napinała i wytykała jęzorek. Wydaje mi się, że to były wymioty, przestała teraz tak łapczywie pić i nawet sobie coś podgryza, zastanawiam się czy nie wyjąć im jedzonka z klatki i zrobić małą głodówkę do mojego powrotu z pracy.
_________________
Ze mną: Na zawsze wszystki moje myszki.
Po tamtej stronie: Pchełka [*]- tęsknie i przepraszam. Perełka [*], Zuzia [*], Kluseczka [*], Omisia labisia [*], słodka Beza [*], Fuzia kolanko, Pani gąbka [*], Purchawka [*] Jacuś labik placuszek wielki [*], Jagódka [*], Wiśnióweczka [*], Ełrusia [*], Quleczka [*].
 
 
     
maris 



Dołączyła: 25 Mar 2009
Posty: 1571
Skąd: Gierałtowice/Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 11:08   
   Zwierzątka: 5 Ogonków i Bożątko ;)


Szczury nie potrafią wymiotować - jest to uwarunkowane ich budową anatomiczną. Może to być np. płyn z dróg oddechowych. Na Twoim miejscu nie czekałabym i jeszcze dziś odwiedziłabym dobrego weterynarza. Kciuki za Perełkę. :kciuki:
_________________
http://ogonkowo.pl - zapraszam do odwiedzin! <:3 )~
Ze mną: Pringles SR, Totoro SR, Fiołek ZR, Morgan i Magic RT
Za TM [*]: Hugo, Charlie, Claire, Niunia, Juliet, Klusia, Lori, Amelka, Kira, Ashanti, Krzysiu, Vanilka V, Aralka Ab, Mia, Florence SR, Maniek, Fergie SR, Kelly Ab, Franklin, Michael, Reynevan SR, Toffee SR, Szarlej SR, Rubin SR, Pepper SR, Mikan RT
 
 
     
S 


Dołączyła: 24 Sie 2007
Posty: 357
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 11:15   
   Zwierzątka: brak


Asia Wika, opisujesz objawy zadławienia.
Ponieważ szczurka już je i pije, tzn. że się "odetkała" i jest wszystko w porządku.
 
     
babyduck 
Duckling



Dołączyła: 25 Sie 2007
Posty: 7218
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 12:36   

Scaliłam z istniejącym tematem.
_________________
W :serducho: : Fretka, Borsuk, Shiba, Kreta, Corleone RL, Happy Hour AR, Pavan AR, Ex Aequo SR, Roux, Bonus, Muminek EM, Willy Wonka SR, Amor Vincit SR, Tea
 
 
     
Asica21 
Lekko zaczarowana ;P



Dołączyła: 15 Mar 2010
Posty: 397
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią Maj 14, 2010 22:01   
   Zwierzątka: Szczurki


Właśnie wróciłam z pracy i wygląda na to, że jest ok. Maleństwo zastałam oczywiście przy misce a reszta leżała grzecznie na hamaczku :wink: byłam pewna, że on wymiotowała, nie wyglądało to dobrze. Poprzyglądam się przez weekend i zobaczymy co dalej, na wszelki wypadek ograniczę dziewuchom dostęp do michy żeby się nie przeżerały :wink:
_________________
Ze mną: Na zawsze wszystki moje myszki.
Po tamtej stronie: Pchełka [*]- tęsknie i przepraszam. Perełka [*], Zuzia [*], Kluseczka [*], Omisia labisia [*], słodka Beza [*], Fuzia kolanko, Pani gąbka [*], Purchawka [*] Jacuś labik placuszek wielki [*], Jagódka [*], Wiśnióweczka [*], Ełrusia [*], Quleczka [*].
 
 
     
Cola 
dumny student wet :D



Dołączyła: 07 Lis 2005
Posty: 1730
Skąd: Gdańsk/Olsztyn
Wysłany: Wto Lip 20, 2010 16:14   
   Zwierzątka: kot


Wczoraj Nina wymiotowała. Inaczej tego nazwać nie mogę. Miała torsje i z pyska leciało jej bardzo dużo żółtej, gęstej, bezwonnej wydzieliny (wyglądało jak ten najgorszy katar przy zapaleniu zatok za przeproszeniem). Nadal nie znalazłam przyczyny. Jadła żółtego, gęstego "gerberka". Trwało to ok 10 minut, wywalała przy tym bardzo język. Później przeszło, mała się umyła i zachowywała zupełnie normalnie. Następnym razem spróbuję nagrać jej zachowanie, oraz tą dziwną substancję.
_________________
mam kota.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.13 sekundy. Zapytań do SQL: 11